143 posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi

W dniu 8.02. 2011 r. o godz. 14:30 odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

      • Porządek obrad obejmował następujące punkty:

      • informacje na temat sytuacji na rynku mięsa wieprzowego;
      • informacje na temat sytuacji na rynku mięsa drobiowego i produkcji jaj;
      • informacje na temat zwalczania Salmonelli w stadach drobiu;
      • przyjęcie planu pracy na pierwsze półrocze 2011 r.

Na 143 posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi przybyli zaproszeni przez przewodniczącego Komisji (-) Jerzego Chróścikowskiego przedstawiciele resortu rolnictwa z w-ce Ministrem Tadeuszem Nalewajkiem na czele oraz z-ca Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztofem Jażdżewskim, senatorowie i przedstawiciele branży drobiarskiej (w tym producentów jaj) oraz producentów trzody chlewnej.

Senator Chróscikowski otwierając posiedzenie przedstawił bardzo trudną sytuacje w rolnictwie, w sektorze produkcji zwierzęcej, co skutkuje wzburzonymi nastrojami na wsi, a może wywołać masowe niepokoje społeczne, jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie.

Niestety w wypowiedzi Pana Ministra nie powiało optymizmem. Usłyszeliśmy znowu to samo, że będąc członkami UE musimy przyjąć zasady tu obowiązujące: – wolny rynek, wolny obrót towarami, niemożliwy interwencjonizm państwa, chociażby w przypadku wykupu nadwyżek mięsa.

Zabrali głos również senatorowie w obronie polskiej wsi i polskiego (jak dotąd) ekologicznego rolnictwa.

W debacie wypowiedzieli się producenci trzody chlewnej i drobiu.

Wiele wypowiedzi było wręcz dramatycznych. W temacie rynku drobiu głos zabrali koledzy z regionalnych zrzeszeń oraz Prezes PZZHiPD Andrzej Danielak.

Sytuacja w rolnictwie, a w szczególności produkcji zwierzęcej od kilku lat nie zmienia się. Od rolnika przepływają pieniądze dokądś.. -rolnicy ubożeją. Jest to złodziejstwo na wielka skalę. Urzędnicy biernie się temu przyglądają – mięso „wchodzi” na rynek po cenach dumpingowych – reakcji Rządu brak. Ministerstwo Rolnictwa ciągle ogłasza swoją niemoc wobec przepisów UE. Prawo spycha rolników w różnego rodzaju pułapki; chociażby salmonella bez odszkodowań, nie wspominając o różnego rodzaju kredytach.

Bierność Rządu jest okrutna i to musi się zmienić. Musimy się temu przeciwstawić przez systemowe rozwiązania – silne integracje branżowe, na wzór organizacji w krajach starej unii.

Bardzo mocno rozbrzmiał w wypowiedziach problem terminów płatności i „magicznych” aneksów, również problem współpracy z przedsiębiorstwami ubojowymi na nierównych, czyli nie partnerskich zasadach, problem ze spłatą kredytów i generowaniem strat w produkcji, problem możliwości skorzystania z prawa upadłościowego przez rolników itp.

Podkreślono nieprawidłowości w wydawaniu pozwoleń na nowe obiekty produkcyjne i niebezpieczeństwo, jakie niesie na sobą ich nadmierna koncentracja w negatywnym oddziaływaniu na środowisko oraz niebezpieczeństwo dla zdrowia ptaków, a także konsekwencje dla całego budżetu państwa w przypadku wystąpienia chorób zakaźnych.

Oddzielnym blokiem tematycznym była salmonella i problemy z tym związane. Przedstawiono dwa przypadki likwidacji stad kur z rejonu Szczecina i Żuromina (bez odszkodowań).

Błędy w interpretacji prawa wykazał prawnik obecny na posiedzeniu. Jednym słowem powiało grozą, że producent w naszym kraju nie może liczyć na pomoc państwa, bo nie jest ono jemu przyjazne, a wręcz wrogie.

Temu wszystkiemu przysłuchiwał się zaproszony przedstawiciel NIK.

Uwaga: za kilka dni na stronie Senatu ukarze się stenogram z posiedzenia i można będzie się zapoznać ze szczegółami.